FRILUFTSLIV ( z ang. outdoor life), „FRI” oznacza wolny, “LUFT” to powietrze, a “LIV” to życie. Czyli aktywne spędzanie czasu wolnego w przyrodzie. Czas w górach, na nartach, biegówkach, pieszo, na rowerze, czy nad jeziorem lub w parku. To każda jedna aktywność wykonywana w naturze w czasie wolnym od pracy. Typowa rekreacja na świeżym powietrzu w bliskim otoczeniu lub z dala od domu. Słynny norweski profesor środowiska Dahle Børge wierzył, że esencją FRILUFTSLIV jest „odczuwanie przyjemności z bycia w naturze, samemu lub z innymi, doświadczanie radości i harmonii z otaczającymi istotami oraz czegoś znaczącego.

Dar Norwegów

Autorem słowa jest norweski norweski pisarz, Henrik Ibsen (ojciec współczesnej dramaturgii), który w roku 1859 opublikował wiersz zatytułowany „Paa Vidderne” z polską nazwą „Na szczytach gór”, w którym po raz pierwszy użył słowa FRILUFTSLIV. Wiersz był esencją stanu w jakim się znajdował obcując z przyrodą oraz opisem jego uczuć przebywając w naturze.

Według profesora filozofii Uniwersytetu w Oslo Arne Næss, który był aktywnym obrońcą przyrody oraz twórcą filozofii ekologii głębokiej, idea FRILUFTSLIV jest darem Norwegów dla całego świata” . Arne miał niespotykane umiłowanie przyrodą i spędzał w niej każdą wolną chwilę. Twierdził on, że w szczególności “dzisiejsze generacje” powinny chociażby spróbować  i doświadczyć tej idei FRILUFTSLIV. Głównie dlatego, iż obecne szybkie tempo życia współczesnego człowieka, coraz bardziej odcina go od przyrody. Dlatego FRILUFTSLIV jest idealną formą relaksu.Ponadto, Arne uważał, że  proces oswojenia natury wymaga czasu i jest to proces całkowicie naturalny. Zanim wrażliwość na przyrodę zostanie rozwinięta i zrodzi się w umyśle musi upłynąć kilka tygodni.

Friluftsliv zbudowany jest na EKOFILOZOFII

W antropocentrycznym rozumieniu świata człowiek jest w centrum świata. W ekofilozofii człowiek jest równoważny z innymi gatunkami roślin i zwierząt. Idea ta nie jest żadną nowością, ale tym według czego kiedyś żyli i praktykowali inuici, Saamowie w Skandynawii czy Aborygeni w Australii. Bowiem wierzyli, oni że natura ma duszę, a my, ludzie jesteśmy jej częścią. Jak człowiek żyje w zgodzie z naturą to posiada on o wiele większy respekt i szacunek do otaczającego go świata. Do wszystkiego co żywe. Wtedy o wiele łatwiej jest szanować zwierzęta i np. nie wybije się 10 000 bizonów tylko dlatego, że ma się na to ochotę. 

PROCES

Drugi prekursor ważny dla kultury  friluftsliv to Nils Faarlund który uważał, że  życie przyjazne naturze powinno być drogą, którą każdy człowiek musi przejść, nie zaś celem samym w sobie. Generalnie w życiu Norwegów do dziś potężną rolę odgrywa FRILUFTSLIV i ta głęboko zakorzeniona potrzeba obcowania z naturą,  która od wieków wpisana była w ich tradycję, styl życia.

Norwescy entuzjaści życia w przyrodzie uważają, że im więcej przebywasz w zieleni tym jesteś zdrowszy! Nie ma znaczenia co robisz, ale sam fakt, że jesteś w naturze daje dużo korzyści.

 

Rekreacja

Chyba nie muszę tu przypominać całą masę przeprowadzonych badań naukowych, które dowodzą, że kolor zielony wpływa pozytywnie na jakość życia człowieka. Pozwala człowiekowi odpocząć zarówno fizycznie jak i psychicznie, otworzyć się na otoczenie, zrelaksować, dostrzec krajobraz oraz zachodzące wokół niego zmiany. Ponadto, przebywanie w zieleni chociaż pół godziny dziennie powoduje, że człowiek jest mniej zestresowany aż o 50%, człowiek nie traktuje siebie tak poważnie, jest bardziej podatny na zmiany, lepiej współdziała w społeczeństwie i nie dąży uparcie do bycia idealnym, perfekcyjnym. A tym samym bezpośrednio wpływa na wzrost poziomu szczęścia! I ten norweski friluftsliv właśnie o tym jest. O  byciu w naturze, bez rywalizacji i zdobywania najwyższych szczytów tak jak jest to w stylu alpejskim.

Urodzeni z nartami na nogach

Powiedzenie, że Norwegowie urodzeni sa z nartami na nogach  ma swoje bardzo głębokie podłoże.  Bo przecież  norweska kultura została ukształtowana właśnie w naturze. Jak spojrzysz na mapę to Norwegia ma ponad 380 tysięcy km kwadratowych (to trochę więcej niż polska), ale jest bardzo rozciągnięta bo rozciąga się na ponad 3 tysiące kilometrów. I to właśnie od generacji, w tej naturze przebiegało codzienne życie zwykłych nOrwegów, które było bezpośrednio uzależnione od ukształtowania terenu, warunków pogodowych i dóbr naturalnych, dostępu do morza, gór i dzikich zwierząt. Ceniąc sobie naturę również stworzyli Allemannsretten czyli prawo do korzystania z natury,  w którym każdy człowiek ma takie same prawa, każdy może korzystać z dóbr natury, np. spać w namiocie min 150 metrów od najbliższej zabudowy, chodzić po górach ścieżkach, rozpalać ognisko w odpowiednim czasie,  itp. 

Dzisiejszy friluftsliv

Dzisiaj większość Norwegów posiada swoją chatkę “hytte” do której udaje się w weekend bez względu na pogodę. Tam, na odludziu, z dala od jakiejkolwiek cywilizacji, chodzi po górach, łowi ryby, jeździ na nartach, zbiera owoce leśne, smaży gofry popijając gorącą kawą zrobioną na ognisku. Wraca do podstaw egzystencji. Uczy się być sam ze sobą. W totalnej prostocie i pokorze. Relaks w naturze. Tam czas nabiera nowego znaczenia. Staje. Zatrzymuje się podczas gdy człowiek się regeneruje. Dla mnie kwintesencja norweskości. To największy luksus w dzisiejszym turbokapitalistycznym i wiecznie pędzącym świecie. 

To powoduje, że współcześnie tradycja Friluftsliv posiada najsilniejszą pozycję właśnie w Norwegii pośród wszystkich krajów skandynawskich, w których wykształciły się podobne ruchy przyrodniczo-kulturowe.

Formy FRILUFTSLIV

To również najprostsze i najłatwiej dostępne formy spędzania czasu wolnego w przyrodzie, takie jak:

Wędrówki piesze do lasu, w góry, nad morze, itp

Zbieractwo owoców leśnych, grzybów

Wędkarstwo

Biegówki

Kajaki

Jazda na rowerze, rolkach, łyżwach

Pływanie

Spacer po lesie, na plaży, czy za domem w najbliższym otoczeniu

CO POWODUJE, ŻE FRILUFTSLIV JEST NAJBLIŻSZY EKO-PODRÓŻOWANIU?

  • Jest ŁATWO DOSTĘPNY jako rekreacja na dworze w najbliższym otoczeniu, nie musisz jechać daleko żeby uprawiać friluftsliv. Ale esencją są te mikro wycieczki PROSTO z twojego domu i w najbliższym otoczeniu. W Norwegii pracuje się z tym, aby każdy miał dostęp do ścieżek zdrowia prosto z własnego domu. I aby każdy korzystał z uroków natury regularnie, jak najczęściej bo to korzystnie wpływa na zdrowie.
  • Bez UŻYWANIA żadnych zmotoryzowanych urządzeń. Czyli nie używa się skuterów, czy quadów, nic co mogłoby po pierwsze przeszkodzić i naruszyć ten kontakt człowieka z naturą, a po drugie co mogłoby przeszkodzić ciszy panującej w przyrodzie i naruszyć jej harmonię.
  • NIE KONKURUJESZ z nikim w przyrodzie, bo nie ma tu żadnych zasad i reguł jego wykonywania.
  • KAŻDY może korzystać z uroków natury w lesie, w górach, nad morzem lub wzdłuż wybrzeża. Może to robić niezależnie od tego, kto jest właścicielem gruntu . Wyjątkiem tutaj są zasady bezpieczeństwa i zasady korzystania z natury Allmensretten, które są fundamentem całego friluftsliv. Czyli trzeba pamiętać, żeby rozbić namiot minimum 150 m od najbliższego zabudowania.
  • Jest to również BEZINTERESOWNE przebywanie w przyrodzie (nie idziemy do natury bo musimy, ale idziemy do niej bo ma ona swoją wartość!).
  • NIE POTRZEBUJESZ specjalistycznego sprzętu. Bo w Norwegii wszystko możesz wypożyczyć zupełnie za darmo od organizacji znajdujących się pod Czerwonym Krzyżem takiej jaki organizacja BUA (musisz mieć norweski numer telefonu i adres zamieszkania)
  • Jest ZA DARMO!! Dlatego wstęp do wszystkich Parków Narodowych czy rezerwatów przyrody w Norwegii jest za darmo. Ponadto, masz możliwość nocowania w górach, chodzenia po ścieżkach, rozpalania ogniska, jeżdżenia na rowerze czy konno, zbierania grzybów czy owoców leśnych bez ograniczeń!

EKO- alternatywa

W norwegii o wiele latwiej wybierac eko alternatywy chociazb ydzieki korzystmaniu z chatek DNT, czyli chatek należących do Norweskiego Stowarzyszenia Turystycznego, których jest ponad 550 w na terenie całej Norwegii. Chatki są rozmieszczone w górach ,CIĘŻKO I ŁATWO DOSTĘPNE dla potrzeb zwykłych ludzi, turystów, lokalnych góromaniaków, czy miłośników aktywnego spędzania czasu wolnego w przyrodzie.

CHATKI

Są trzy rodzaje chatek Stowarzyszenia DNT, w których lokalni i turyści mogą przenocować. Chatki z obsługą (głównie na południu Norwegii), które oferują pełne wyżywienie. Chatki w których jest dostępne jedzenie, które każdy może kupić w korzystnej cenie, oraz chatki bez obsługi i bez jedzenia. Dla członków Stowarzyszenia DNT, każdy nocleg to wysokość od ok. 200 koron (ok. 100zł), dla pozostałych min. 400 koron, wszystko w zależności od rodzaju chatki.

Ale tak naprawde system chatek DNT zbudowany jest na zasadzie ZAUFANIA, czyli nocujesz to płacisz!

Norweskie Stowarzyszenie Turystyczne #DNT zapewnia utrzymanie tych chatek w dobrym stanie, ponadto jest odpowiedzialne za oznakowanie szlaków turystycznych prowadzących do chatek oraz organizuje wspólne kilkudniowe wyprawy górskie propagując aktywny wypoczynek i edukując społeczeństwo od najmłodszych lat. Jako członek stowarzyszenia otrzymujesz standardowy klucz DNT, który otwiera wszystkie chatki na terenie całej Norwegii.

DOŁĄCZ DO GRUPY NORWESKI FRILUFTSLIV

WYZWANIE #MIKROWYCIECZKA 

Wierzę, że w zdrowym ciele zdrowy duch. Międzynarodowe badania potwierdzają szereg korzyści związanych ze spędzaniem czasu wolnego w przyrodzie.

Naukowcy podkreślają, że nie jest ważne CO robimy, ale to że COKOLWIEK robimy w naturze wpływa na nas POZYTYWNIE. Jako trener personalny nie byłabym sobą gdybym nie podkreśliła, że kontakt z naturą zapobiega powstawaniu różnym dolegliwościom czy poważnym chorobom, sprzyja lepszemu zdrowiu fizycznemu i psychicznemu, pobudza naszą kreatywność i inspirację, a co za tym idzie zwiększa jakość naszego ŻYCIA. 

Wierzę, że każda aktywność fizyczna jest dobra, opowiadam o tym i zachęcam wszystkich jak tylko mogę. A teraz pragnę zmotywować Ciebie, Twoją koleżankę, ciocię, przyjaciela czy znajomego. Jak? Od pierwszej soboty sierpnia zaczęłam ogólno internetowy RUCH (wyzwanie) pt. MIKRO-WYCIECZKA, który ma zachęcić wszystkich do wyjścia z domu na świeże powietrze, czyli do tego abyś zaczął praktykować norweski friluftsliv!

Co trzeba zrobić?

➡️ Wcale nie musisz jechać daleko, żeby wziąć udział w moim wyzwaniu. Chodzi o najmniejszy spacer w najbliższym otoczeniu, wyjście na rower, jogę w przyrodzie, czy wycieczkę na kajaki albo w góry.

➡️ Zrób zdjęcie, które zmotywuje innych do wyjścia z domu i opublikuj je w sobotę na GRUPIE NA FB lub INSTAGRAMIE z hasztagiem #mikrowycieczka #norweskifriluftsliv

➡️ Napisz gdzie byłeś, jak długo i jaką zrobiłaś trasę lub podziel się swoją historię zachęcając innych!

➡️ Będzie wspaniale jeśli zachęcisz znajomych i zaprosisz ich do wyzwania lub zabierzesz ich na wycieczkę!

➡️ Zostaw serduszko pod zdjęciem u innych i razem motywujmy się nawzajem!

TEMAT przyszłej soboty to zła/wymagająca pogoda!

W Norwegii jest takie powiedzenie, że nie ma ZŁEJ POGODY, są tylko złe ubrania. Dodatkowo, częstym określeniem na pogodę używa się określenia MYE VÆR, w dosłownym tłumaczeniu oznacza to, że jest DUŻO pogody. A to znaczy, że pada, wieje, jest pochmurno, zimno, szaro, buro ale może być przyjemnie.
W duchu tej idei temat na sobotnią #MIKROWYCIECZKA to DUŻO pogody! 


NIe bójmy się deszczu, sztormu, wichury czy zachmurzonego nieba.

Nie zniechęcajmy się złą pogodą i mimo tego wyjdźmy na mikrowycieczkę!

TO CO PODEJMUJESZ WYZWANIE?

DOŁĄCZ DO GURPY NA FB!

DOŁĄCZ NA INSTAGRAMIE!