Project Description

Top 10 miejsc, które koniecznie musisz zobaczyć w północnej Norwegii!

Dokładnie dzisiaj mija PIERWSZA rocznica powstania „Gazeli w Laponii”! Niesamowite jak DUŻO zdążyło się zmienić od tego dnia kiedy to „Gazela” z pomysłu stała się faktem, a blog ujrzał światło dzienne! Od tego dnia gigantyczna fala pozytywnych i konstruktywnych komentarzy zalała mnie jak woda w śmigusa dyngusa. Ogrom pozytywnej energii naładował mnie do tworzenia więcej, lepiej i na wyższych obrotach (mimo 2 studiów i 2 prac)! Wiadomości od nieznajomych ludzi dzielących te same pasje i zainteresowania oraz blogerów ze świata podróży dały mi wiatru w żagle i jeszcze większej ochoty do działania. Ba, poznanie naszych ulubionych blogerów, podróżników i wspaniałych ludzi Włóczypięty pewnie nigdy nie doszłoby do skutku gdyby nie blog!

To właśnie Wasze zainteresowanie życiem na dalekiej północy i Wasza aktywność na blogu spowodowała, że nasza pasja w tym czasie przerodziła się w styl życia, a podróżowanie i odkrywanie nowych zakątków odległej północy stało się naszą codziennością. Artykuły z mojego bloga zostały opublikowane na portalach górskich i podróżniczych a filmiki Zdena z naszych wypraw osiągnęły ponad 350 000 wyświetleń! Dziękujemy!!!

Rownież dzięki temu miałam możliwość wziąć udział w Adrenalinowym weekendzie w Meløy,  uczestnictwo w Polarnej Ekspedycji z psim zaprzęgiem był o mały włos od realizacji, a sam występ w TVN BIS to tylko jeden z dowodów na to, że robienie rzeczy z pasją dla innych ma sens! Jestem taka szczęśliwa, że data – 14 czerwca –  nabrała jeszcze większego znaczenia 🙂

Oczywiście 14 czerwca 2016 nie przez przypadek został wybrany na początek istnienia „Gazeli”. Ten dzień jest dla mnie i dla Zdena szczególnie wyjątkowy gdyż, dokładnie 14 czerwca 2014 roku w tym dniu połączyliśmy się węzłem małżeńskim!  Właśnie od tej pory wszystkie wzloty i upadki, pasje i rozczarowania, radości i smutki jakby zostały podzielone na dwie osoby. Zdena ogromna miłość (nie tylko do mnie :P)  ale również do natury , gór i sportów zimowych w połączeniu z moją pasją do podróżowania, odkrywania i ciągłego szukania nowych wrażeń zaowocowały w wirtualnej odsłonie bloga.

Chęć podzielenia się ze światem naszym aktywnym życiem za kołem podbiegunowym z dnia na dzień była silniejsza i w końcu dokładnie rok temu doszła do skutku!  Wierzę w prawo obfitości: Im więcej daję, tym więcej otrzymuję. Ja w ciągu tego ostatniego roku dostałam od Was trzy razy więcej niż się spodziewałam. Dlatego każdemu z osobna bardzo DZIĘKUJĘ. W ramach podziękowań i w formie prezentu pragnę Wam przedstawić ranking mojej ulubionej 10-tki miejsc które koniecznie trzeba zobaczyć przyjeżdżając do Serca Norwegii- dzikiej północy Nordland!

RANKING: TOP 10 MIEJSC W PŁN. NORWEGII – NORDLAND:

Zacznijmy od dziesiątego miejsca, a dokładniej od Parku Narodowego Rago. Dzieje tego miejsca sięgają średniowiecza, a jedyny w swoim rodzaju mosiężny wodospad o wysokości ponad 250 metrów zachęci każdego najmniej zainteresowanego trekkingami turystę! Wspinaczka to nie zawsze bajka, ale zawsze zabiera nas do baśniowych miejsc. Jeśli marzysz o takim właśnie bajkowym miejscu, bez śladu cywilizacji w promieniu kilkuset kilometrów, koniecznie przyjedź do RAGO. Razem ze szwedzkimi parkami narodowymi tworzy największy teren chroniony w Europie z obszarem przekraczającym 9 000 km2!

Marzysz o bezludnej wyspie? Idealnie trafiłeś! Kolejne miejsce to prywatny kompleks wypoczynkowy Svartisen brygge położony na samej wodzie, tuż u podnóża spiczastych gór do którego dostać można się tylko za pomocą motorówki. W skład TOTALNIE oddalonego od jakiejkolwiek cywilizacji obiektu wchodzą  cztery urocze, minimalistyczne drewniane domki z przeszklonymi ścianami i prysznicem na zewnątrz. A do dyspozycji gości jest gorące jacuzzi, grill-barbecue z tarasem  i typowa norweska szopa przerobiona na playroom z kominkiem, przeznaczona na długie wieczory przy świetle zorzy polarnej. Myślę, że każdy kto pragnie naładować baterie prosto z natury i kocha pasywny wypoczynek  zarówno dla ciała jak i duszy, powinien wybrać się właśnie tam!

Psie zaprzęgi przyciągają tysiące azjatyckich turystów do Skandynawii. Jednak wcale nie musisz jechać na polarna ekspedycję do Szwecji (dowiedz się więcej) po to żeby przejechać się saniami ekspedycyjnymi w bajkowej scenerii ośnieżonych dolin polodowcowych w towarzystwie szaleńczo energetycznych psich zaprzęgów. Zapraszam do północnej perły Laponii i miejsca Sulis w którym przez 10 miesięcy w roku króluje śnieg, na przejażdżkę życia w towarzystwie psich zaprzęgów!

Dla mniej aktywnych ale za to spragnionych arktycznych przeżyć turystów zapraszam do stolicy Arktyki miasta Tromsø. Tutaj każdy znajdzie coś dla siebie.  Od najdalej na kontynencie położonym browarze z pijalnią własnego piwa po lokalne restauracje serwujące typowo norweskie jedzenie, aż po festiwale zorzy polarnej i imprezy witające północe słońce! Miejsce które mnie oczarowało zarówno w lecie jak i w zimie! Czego chcieć więcej? Koniecznie sam się przekonaj!

Niektórzy mówią że Norwegia ma tylko dwie pory roku. Białą i zieloną zimę. Na Saltfjellet panują obie pory roku! Jeśli marzysz o chłodniejszym weekendzie na nartach biegowych w samym środku czerwca, to miejsce jest zdecydowanie dla Ciebie! Saltfjellet to raj dla miłośników sportów zimowych. To właśnie tu przebiega granica wyznaczająca koło podbiegunowe oraz granica pomiędzy terytorium lapończyków z północy i z południa. Ciekawy gdzie przebiega granica koła podbiegunowego? Zapraszam!

Pierwszą piątkę otwierają Lofoty! To Eldorado dla miłośników wspinaczek górskich, hikingu o każdej porze roku i zimowego freeride’u po stromych stokach górskich kończących się w samym morzu. Moje ulubione miejsce na Lofotach to zdecydowanie dwa urocze miasteczka, które sama nazwałam „Norweską Wenecją”. Svolvær to stolica i główne centrum całego archipelagu wysp Lofoten a Henningsvær to miejsce oferujące najlepsze warunki na wspinaczkę górską „niewolnikom lin”! Miejsce to oferuje najwięcej możliwości wspinaczkowych na całych Lofotach a serwowany przysmak norwegów- RYBNA CZEKOLADA domowej roboty o smaku dorsza przyciąga turystów z całego świata!

Niezwykle atrakcyjną propozycją na letnie wycieczki jest trasa atlantycka Kystriksveien uważana za najpiękniejszą trasę samochodową świata (wg. National Geographic). Trasa turystyczna prowadzi od miasta w którym mieszkam Bodø, ciągnąc się 650 km w kierunku południa. Charakteryzuje się wyjątkowo szpiczastymi górami, malowniczymi dolinami z turkusową wodą lodowcową we fiordach oraz cudownymi, piaszczystymi plażami wzdłuż drogi. Widoki jak z bajki, powodują że co chwilę masz ochotę się zatrzymać żeby uwiecznić piękno krajobrazu! Koniecznie polecam rejs promem na drugą stronę fiordu i wycieczkę rowerową wraz z trekkingiem po lodowcu Svartisen!

Na ostatnim miejscu mojego podium znalazł się Heggmotinden, z najpiękniejszym widokiem na fiordy jaki miałam możliwość zobaczyć! Góra oddalona jest od Bodø 25 min jazdy na wschód, ma jedyne 798 metrów npm a szlak prowadzący na jej szczyt mierzy niecałe 4 km. Chcesz zobaczyć fiordy z innej perspektywy? To idealny punkt widokowy zarówno latem jak i zimą. Jak dla mnie to najlepsze miejsce na ski- tury wiosną, gdyż już z samego parkingu możesz iść na nartach na samą górę. Bomba!

Na drugim miejscu rankingu znalazła się oczywiście WYSPA ANIOŁÓW w Steigen z najpiękniejszą plażą na świecie! Jeśli szukasz miejsca na romantyczny wieczór w świetle północnego słońca, zbierając bursztyny i muszle na złocistym piasku w blasku słońca, z wieczornymi pogawędkami przy muzyce świerszczy oraz nocy pod gołym niebem- to miejsce zdecydowanie należy do must experience arktycznego lata! Ten wspaniały widok dnia polarnego w towarzystwie północnego słońca w tym miejscu możesz doświadczyć tylko w terminie od 4 czerwca do 8 lipca! Głowa do góry jeszcze masz czas!

Pomimo sporej konkurencji, hitem północnej Norwegii w moim rankingu zarówno latem jak i zimą jest chatka TÅKEHEIMEN. Chatka położona jest w samym sercu Parku Narodowego Saltfjellet-Svartisen na wysokości 1073 m n.p.m. powodując, że jest drugą tak wysoko położoną chatką w północnej Norwegii. Dlaczego zasługuje na 1-wsze miejsce? Otóż, chatka ta leży na szczycie jednego z najpiękniejszych (moim zdaniem) pasm  górskich Nordlandu. Z najpiękniejszym widokiem na drugi co do wielkości lodowiec w Norwegii, który spływa prosto do arktycznego fiordu.  W tak malowniczej części północy nie da się nie odpocząć. Ba, można idealnie spędzić romantyczny weekend tylko we dwoje.

A Tobie które z tych miejsc najbardziej się podoba? Koniecznie zostaw komentarz. A ja zostawiam krótki filmik na którym znajdziesz wszystkie wymienione tutaj miejsca!